sobota, 15 marca 2014

Plastry odchudzające i oczyszczające organizm z toksyn 2w1 Detox Foot Patch

Chwile nic nie pisałam, a to dlatego, że jakoś ostatnio nie mam moców, odkąd zaczęłam robić kurs, dlatego z góry mówię, sorki jeśli rzadko będą się pojawiać jakieś posty. 

A przy okazji się pochwalę, że wczoraj otrzymałam swój pierwszy certyfikat :) W poniedziałek rozpoczynam następną część kursu.

Przejdźmy może już do plastrów, które chciałam Wam dzisiaj zaprezentować. Przez przypadek znalazłam je w Leclercu i były na promocji, więc stwierdziłam, że co mi szkodzi wypróbować :) Niestety nie pamiętam teraz ile kosztowały, ale w internecie można je kupić między 6,50 zł - 15 zł.



Informacje od producenta:


PLASTRY DETOX FOOT PATCH PRZEZNACZONE SĄ DO OCZYSZCZANIA ORGANIZMU Z TOKSYN. MAJĄ RÓWNIEŻ DZIAŁANIE ODCHUDZAJĄCE.
ZALECANA JEST 5 DNIOWA KURACJA.
KURACJĘ MOŻNA POWTARZAĆ W ZALEŻNOŚCI OD POTRZEB.

PLASTRY W 100% NATURALNE.

Działanie plastrów DETOX:

-Usuwa szkodliwe toksyny z organizmu
-Wspomaga układ krążenia oraz metabolizm
-Eliminuje bóle głowy i uczucie zmęczenia
-Działa kojąco na układ nerwowy
-Pomaga uwolnić się od stresu
-Eliminuje problemy ze snem
-Poprawia koncentrację

Badania naukowe i obserwacje kliniczne potwierdziły zastosowanie plastrów DETOX w leczeniu:

-Zaburzeń przemiany materii
-Zaburzeń układu immunologicznego
-Przewlekłych infekcji: wirusowych, bakteryjnych, grzybiczych
-Zaparć (zatwardzenia) i hemoroidów (na temat hemoroidów polecam Wam zaglądnąć na stronę www.drogadosiebie.pl )
-Zmniejszonej odporności organizmu niedowagi i nadwagi (otyłości)
-Alergii
-Astmy oskrzelowej
-Cukrzycy
-Chorób kobiecych
-Choroby wieńcowej i miażdżycy naczyń krwionośnych
-Stanów po udarach mózgu, porażeń i niedowładów
-Choroby Parkinsona
-Nerwic wegetatywnych
-Stanów stresowych i depresji
-Zaburzeń snu
-Porażeń mózgowych
-Chorób zwyrodnieniowych układu kostno-stawowego


Ode mnie:

Wygląd produktu:


W tekturowym kartoniku znajduje się 10 sztuk plastrów. Każda para plasterków zapakowana jest w oddzielne opakowanie. Kartonik jest koloru fioletowo-różowego.







Plasterki są szczelnie zamknięte w oddzielne folijki, więc mamy pewność, że są czyste. Każdy plasterek jest z jednej strony zabezpieczony warstwą ochronną, którą należy odkleić a następnie klejącą stroną przykleić plasterek na środku stopy.



Plasterki należy nosić przez 8-12 godzin, dlatego ja je przyklejałam na noc, kiedy szłam spać. Producent sugeruje, żeby założyć jeszcze skarpetki, ale ja tego nie robiłam. 


Plasterek po odklejeniu od stopy


Na plasterku znajduje się brązowawa maź, która nie wygląda zbyt zachęcająco. Taka maź ma świadczyć o oczyszczeniu organizmu z toksyn, która nie pachnie zbyt ładnie.  Po dłuższym używaniu plasterków, tej mazi powinno się znajdować mniej, aż przestanie się ona wydzielać i plasterek będzie czysty.

Zapach:


Plasterki mają dla mnie mało przyjemny zapach. Kojarzy mi się z takim wędzonym mięsem, a po odklejeniu plasterka zapach jest jeszcze bardziej intensywny, dlatego należy dobrze umyć stopy.


Opinia:


Plasterki są bardzo łatwe w użyciu, jednak bardzo nie podoba mi się ich zapach. Pomimo tego, że po odklejeniu umyłam stopy, zapach plastrów był nadal wyczuwalny. Mają oczyszczać organizm z toksyn, o czym świadczy wydzielająca się maź, która brzydko wygląda. Plasterki mają także odchudzać, ale tego nie zauważyłam i w to za bardzo nie wierzę.
Cena jest niska, jednak nie spotkałam ich w innym sklepie, więc ciężko jest je dostać. 
100 %  naturalne, co jest na plus. 
Minusem jest to, że nie mogą ich używać kobiety w ciąży i w okresie karmienia piersią oraz nie powinno się ich używać na otwarte rany, błony śluzowe i na skórę w okolicach oczu.
Można ich używać także no inne bolące miejsca i tam je przykleić.
Plastry mnie nie uczuliły, ani nie spowodowały żadnych podrażnień. 
Nie odklejają się od stopy. Są dobrze zabezpieczone, a opakowanie wygląda całkiem ładnie.
Po użyciu plastrów czuję się dobrze, ale nie wiem czy miały na to wpływ plasterki, ciężko mi to stwierdzić.
Uważam, że warto je wypróbować :)

A Wy co sądzicie o takich plastrach? Używaliście takich?

28 komentarzy:

  1. Jakoś mało mnie zachęcają i kuszą.. właściwie nie wierzę nawet w takie cuda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to, że odchudzają to ja też nie wierzę, ale w to, że mogą w jakimś stopniu oczyszczać organizm to już bardziej :)

      Usuń
  2. Powiem szczerze, że po Twojej recenzji bardzo chętnie bym je wypróbowała. W poniedziałek będę mijała ten sklep i na pewno będzie mnie kusiło by się tam zatrzymać. Muszę to jeszcze przemyśleć bo lubię takie eksperymenty i chętnie sprawdzę jak się będę po tym czuła :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie w Leclercu była na nie promocja dlatego je kupiłam, i w sumie chciałam sprawdzić co to takiego. Jestem ciekawa jak się u Ciebie sprawdzą :)

      Usuń
  3. słyszałam o nich kiedyś i jakiś czas było o nich głośno, ale nie wierzę w takie cuda więc nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też dawno temu o nich słyszałam, ale że były w promocji to wzięłam :)

      Usuń
  4. byłam kiedys w labolatorium kiedy badano te plastry ;) to nie toksyny są na plastrach a kryształki soli z potu :) to one pod wpływem ciepła zostaja zmienione w te mało estetyczne zacieki ;) niestety :) oszukuja nas na kazdym kroku :) ale może działaja jak placebo :) kiedy czlowiek czuje się zdrowszy zdrowszym sie staje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz to tego nie wiedziałam :) Czyli jednak kiszka, dobrze, że były tanie to nie żal mi jakoś bardzo tej kasy :P

      Usuń
    2. Też słyszałam, że to jedna wielka manipulacja, bo zbadałam temat dogłębnie zanim wydałam pieniążki na coś tak nietypowego ;D Ale tak jak mówisz, nie kosztowały dużo więc nie ma za czym płakać ;)
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
    3. no dokładnie. A ja byłam głupia, i nie czytałam nic o tym wcześniej :P No ale teraz wiem, że nie ma sensu czegoś takiego kupować :) Dobrze, że mnie jakoś uświadomiłyście :)

      Usuń
  5. jakoś mało mnie przekonują ;) że oczyszczają z toksyn to może ,ale mam tak wrażliwe stopy na łaskotki że niczego bym sobie nie przykleiła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe też mam dość wrażliwe, ale tego w sumie nie czuć jak się je przyklei :)

      Usuń
  6. to jest nic nie warte . AdBaster(YouTube) kiedyś robił test tych plastrów i okazało się,że ta dziwna maź będzie powstaje pod wpływem ciepła albo wody już nie pamiętam bo oglądałam to już jakiś czas temu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak już się dowiedziałam, bo koleżanka napisała wcześniej jak to sie z tą mazią dzieje. Ja o tym nie wiedziałam, ale dobrze, że ktoś mnie uświadomił :P

      Usuń
  7. kilka lat temu używałam takich plastrów, potem jednak wyszło na jaw, że to wszystko było nieźle naciągane, żeby tylko pozyskać klientów :)
    Raczej ponownie się na taki wynalazek nie skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się właśnie wczoraj o tym dowiedziałam. Dobrze, że kupiłam tylko 1 opakowanie :P hehe

      Usuń
  8. Jakoś nie wierzę w te plastry :) Jakiś rok temu podbijały one serca emerytów - miały działać przeciwbólowo i oczyszczająco, a były sprzedawane przez Ruskich pod stokrotką za 5 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam nadzieje, że w jakimś niewielkim stopniu one jednak działają oczyszczająco, no ale niestety dziewczyny mnie poinformowały, że to nie prawda :P

      Usuń
  9. Zaciekawiłaś mnie mocno tymi plastrami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko dziewczyny mi tu już pisały, że to ściema z tymi plastrami niestety :(

      Usuń
  10. Te plastry sie sprawdzaja ale nie akurat po tej cenie. Pamietam moja mama kiedys zamawiala takie ale przeszlo za stowke i wtedy mozemy powiedziec ze efekt byl znaczny a te jakos mnie nie motywuja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już sama nie wiem czy one działają czy nie. Musiałaby sama je przebadać hehe :P

      Usuń
  11. Z racji mojego przyszłego zawodu nie mogę pozytywnie wypowiedzieć się o takich plastrach, zwłaszcza, że nie ma żadnych badań, potwierdzających ich skuteczność...Ale raczej nie szkodzą, więc jeśli poprawiają komuś humor, to w porządku :-)

    Zapraszam do mnie na The Drugstore Diva Tag, może przyłączysz się do zabawy?
    http://nowoczesnadama.blogspot.com/
    http://instagram.com/marta_verdi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za zaproszenia na pewno zajrzę :)

      Usuń
  12. Ja używałam KINOKI i nie zauważyłam żadnej zmiany....

    OdpowiedzUsuń
  13. kiedyś podobne plastry w Mango w tv sprzedawali za dość wysoką cenę :P
    w sumie nie wiem co miałabym o tych plastrach mysleć,czy faktycznie oczyszczają z toksyn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie to z TV Mango je pamiętam! :D No ja też już sama nie wiem :P

      Usuń
  14. Nie przekonują mnie takie dziwne rzeczy ;P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :) Jeśli spodobało Ci się u mnie to dodaj mnie do obserwatorów :)
Komentarze chamskie i wulgarne będą usuwane.