wtorek, 25 lutego 2014

Farba L'Oreal Recital Preference Z2 10.21 Stockholm Bardzo Bardzo Jasny Blond Opalizujący - Efekty po farbowaniu

Dzisiaj przedstawię Wam efekty mojego farbowania farbą L'Oreal. Do zakupu skusiło mnie słowo "opalizujący". Pomyślałam, no ciekawe jak będzie wyglądał. Na opakowaniu Pani ładnie wygląda w tych włosach i kolor jak najbardziej mi się spodobał, tak więc zakupiłam 2 farby na moje długie kłaczory w Rossmannie :) 
I co z tego wyszło? Zapraszam do czytania :)



Informacje od producenta:


Działanie produktu:
Recital Preference z Aktywatorem Połysku to trwała koloryzacja nadająca włosom szlachetny kolor pełen życia.
Trwała koloryzacja – doskonałe pokrycie siwych włosów.

Innowacja i składniki:
Préférence z Aktywatorem Połysku zawiera Opatentowane Barwniki Wysokiej Odporności,które mają większą objętość w porównaniu z tradycyjnymi barwnikami koloryzującymi. Dłużej pozostają we wnętrzu włosa, zapewniając długotrwały, intensywny kolor i pokrycie siwych włosów.

Odżywka Upiększająca Kolor do wielokrotnego zastosowania wzbogacona o filtr UV i witaminę E*do używania co najmniej raz w tygodniu, by Twoje włosy pozostały lśniące i jedwabiście miękkie w dotyku.

Opakowanie zawiera:
- 1 buteleczkę Żelu Koloryzującego (40 ml e)
- 1 buteleczkę-aplikator Kremu Utleniającego (80 ml e) 

- 1 Odżywkę Upiększającą Kolor (54 ml e)
- 1 ulotkę z instrukcją stosowania
- 1 parę rękawiczek wysokiej jakości

* Pochodna witaminy E.

Ode mnie:
Wygląd produktu:


Tekturowe pudełeczko, w które zapakowane są wszystkie składniki do farbowania wygląda bardzo elegancko i wygląda na farbę dobrej jakości. Ładna Pani na opakowaniu, w ładnych blond włosach, bardzo zachęca do zakupu. Z przodu opakowania  jak i na wierzchu jest informacja o kolorze i numerku farby. 



Z tyłu opakowania są porady jaki kolor nam wyjdzie z danego koloru włosów. 


Skład:

Z boku opakowania możemy znaleźć informację o składzie.


Opakowanie zawiera:


1. Żel koloryzujący. 2. Krem utleniający. 3. Odżywka upiększająca kolor. 4. Para rękawiczek.

W opakowaniu znajduje się jeszcze ulotka i informacje jak farbować włosy. 

Wyniki farbowania:

Najpierw przedstawię Wam jak wyglądały moje włosy przed farbowaniem. Wcześniej farbowałam je farbą Garnier Nutrisse numerkami 100, 101 lub 111. 

Odrosty

Całe włosy

Włosy farbowałam tak jak było to podane na ulotce, czyli najpierw nałożyłam farbę na odrosty na 20 minut, a później na całe włosy na jeszcze 10 minut. Następnie poszłam spłukać farbę z głowy. Trochę ciężko było mi zmyć tą farbę, ale w końcu się udało. Włosy podczas mycia nie były jednak miękkie i śliskie, jak miewałam po farbie Garnier Nutrisse. Po umyciu włosów nałożyłam na włosy odżywkę, która była w zestawie do farby. Należy ją pozostawić na włosach na 2 minuty i później spłukać. Po odżywce włosy w dotyku trochę się poprawiły.

Efekty po farbowaniu wyglądały tak:

Odrosty

Całe włosy

A tu zestawienie przed i po, aby łatwiej było zobaczyć różnicę:

Odrosty

Całe włosy

Opinia:


Powiem szczerze, że kiedy ściągnęłam ręcznik z głowy i włosy były jeszcze wilgotne, kolor wydawał mi się taki dziwny. Włosy przy głowie wyglądały na takie pomarańczowe. Ale pomyślałam, poczekam aż wyschnął, bo czasami mokre wyglądają inaczej niż suche. Kiedy wyschły nadal nie za bardzo byłam przekonana do efektu. Co prawda odrosty już nie były już tak pomarańczowe, ale wydawały mi się trochę dziwne. Dopiero na komputerze jak zrobiłam sobie zestawienie, to zmieniłam troszkę zdanie i nawet mi się spodobał ten kolor. 

Co do słowa "opalizujący", ze względu na który skusiłam się kupić farbę, nie za bardzo widzę, aby był opalizujący. Także tutaj jest na minus.

 Nie spodobało mi się jeszcze, że farba zawiera amoniak, i gdy chciałam powąchać jak farba pachnie, to myślałam, że się uduszę ze smrodu. Że tak powiem, strasznie kopała...

EDIT: Kolejna sprawa to to, że farba mnie lekko uczuliła, ponieważ na czole przy włosach i na plecach wyskoczyły mi krostki, domyślam się, że to za sprawą amoniaku lub innego składnika. Po wcześniejszych farbach nie miałam podobnych sytuacji. 

No i minusik też za to, że jest dość droga, bo za jedną dałam jakieś 32 zł, a że musiałam kupić dwie to zapłaciłam 64 zł, więc trochę drogo. 

Plus za to, że włosy mają nawet ładny kolor i są dość lśniące, a no i za aplikator z dzióbkiem, że nie musiałam się męczyć z miseczkami, bo tego strasznie nie lubię. I poza tym to chyba tyle.

Podsumowując, raczej jej już nie kupię i chyba wrócę do farb Garnier Nutrisse, bo jak na razie one najlepiej się u mnie sprawdzają

A co Wy sądzicie o tych farbach?

46 komentarzy:

  1. ja znowu zraziłam się do farby Garnier, kupiłam sobie nr 660 Płomienna czysta czerwień, chorowałam na czerwień od długiego czasu, jak zobaczyłam piękną czerwień u jednej blogerki dzięki Palette, moja z Garnier zniszczyła mi trochę za bardzo włosy (choć kiedyś farbowałam brązami garniera i było dobrze),a teraz do tej pory farba zmywa mi się z włosów, trwa to od końca listopada a na opakowaniu było że zmywanie farby trwa przez 6-8 myć... porażka :/ teraz kupię Palette
    dodam,że przed garnierem 2 lata włosy nie widziały farby!

    tutaj efekt nawet fajny masz :) tylko właśnie gdzie ten opalizujący kolor? no i cena mnie rozwaliła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no kolor w sumie jest ok, ale ciekawa byłam tego opalizującego, ale go nie widzę:P
      Ja za to słyszałam o Palette, że strasznie niszczy włosy dlatego nigdy się nie chyciłam ich. Co do Garniera, to może zależy wszystko od kolorów? Ja zawsze farbuje blondami i może one są ok, a inne kolory już nie koniecznie? Ciężko mi stwierdzić, bo nie mam porównania :) Tak na prawdę każdy ma inne włosy i każdemu co innego pasuje :)

      Usuń
    2. może faktycznie zależy od kolorów jakie są,bo np brązy garnier nie niszczyły mi włosów,zawsze były mięciutkie,a na czerwieni się przejechałam :/
      strach jakąkolwiek farbę nakładać :P

      Usuń
    3. hehe no właśnie co do takich czerwonych odcieni to tez słyszałam, że się nie sprawdzają. Ciężko ocenić jak zadziała na nas dana farba :)

      Usuń
  2. nie farbuję włosów, więc nie znam się w temacie. wydajemi się, że farba ładnie pokryła odrosty, a i kolor jest niczego sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no kolor jest w miarę spoko, tylko za dużo minusów dla mnie ma ta farba :)

      Usuń
  3. Podoba mi się kolor, chociaż nie wygląda jak na opakowaniu:)

    Ja na tak długie włosy nigdy nie używałam dwóch opakowań farby, jedna w zupełności mi wystarczała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi niestety jedna nigdy nie wystarczała. Bo w 1 farbie jest za mało farby, a z 2 troszkę zawsze mi zostaje, więc musze mieć 2.
      No włosy nie wyglądają jak u tej Pani na opakowaniu, bo nie mam takich jasnych naturalnych włosów, żeby mi taki wyszedł :) Z tyłu opakowania jest pokazane jakie kolory mogą wyjść z danych kolorów :) dlatego mi wyszedł w przybliżeniu ten najciemniejszy możliwy na pudełku.

      Usuń
    2. Mam tak w przypadku szamponów koloryzujących Palette, że ilość kosmetyku jest tak niewielka, że ledwo co mi na odrosty wystarcza (na szczęście tyle je farbuję), natomiast farby Palette są ok:)

      Usuń
    3. a ja dużo słyszałam złych opinii na temat farb Palette, że strasznie niszczą włosy dlatego nawet ich nie próbuję :P

      Usuń
    4. Mnie nie zniszczyły, za to po farbach Palette jest ogromny problem żeby je zdekoloryzować, co potwierdzi chyba każdy fryzjer:)

      Usuń
    5. aha no to faktycznie problem hehe :P ale dobrze, ze nimi nie farbuję :P zresztą jakbym farbowała to na blond hehe :D

      Usuń
  4. ja pitole gdyby nie ta cena farba byla by moja. Wlasnie chcialam wyprobowac ale chyba zostane przy swoim Garnierze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe no ja właśnie też raczej do Garniera wrócę :D

      Usuń
  5. Bardzo lubiłam się z tą serią farb, kupowałam kolor Copenhague i uwielbiałam efekt na włosach :) Farba długo się utrzymywała, równomiernie pokrywała włosy i nie żółkła z czasem, co było dużym plusem dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie strasznie nie pasuje, że zawiera amoniak i przez to wyskakują mi jakieś krostki. Kolor wyszedł nawet ładny, ale nie jestem z tej farby do końca zadowolona.

      Usuń
  6. Szkoda, że efekt kolorystyczny jest nieco inny niż ten na opakowaniu ;) Chociaż to standard - rzadko kiedy uzyskujemy kolor włosów taki jak obiecuje producent ^^

    Jej cena faktycznie jest dość wysoka. Wątpię bym dała 64 zł za 2 opakowania ( też mam dość długie włosy ) :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakby była dobra to mogłabym tyle dawać za nią, ale niestety dla mnie ma wady i więcej jej już raczej nie kupię :)

      Usuń
  7. Ładny Ci wyszedł kolorek, mnie wyjątkowo się podoba...

    OdpowiedzUsuń
  8. jak z amoniakiem to nie dla mnie nie lubię takiego smrodku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie lubię, ale dopiero podczas farbowania zczaiłam się, że jest z amoniakiem, gdy poczułam ten smrodek, bo w sklepie nie popatrzyłam :P

      Usuń
  9. rzeczywiście trochę drogo to wyszło, ale jestem w stanie więcej zapłacić jeśli farba nie zniszczy aż tak włosów, dlatego stawiam na bardziej naturalne możliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jestem w stanie dać więcej pieniędzy za farbę, która nie zniszczy mi bardzo włosów :)

      Usuń
  10. Ja włosów nie farbuję, nie znam się na farbach, ale śliczny kolor uzyskałaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam naturalnie nieco jaśniejszy kolor włosów i też uzyskałam po użyciu tej farby zdecydowanie ciepły odcień blondu, choć liczyłam na podobieństwo do "Pani z opakowania", czyli bardziej chłodny blond :-) Ale tak jak poprzedniczki uważam, że efekt jest bardzo ładny :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. albo mi sie wydaje albo wyszedl cieply odcien?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no też mi się wydaje, że wyszedł ciepły :)

      Usuń
  13. w tej kwestii jestem wierna farbom z Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety do farb z Joanny przekonana nie jestem. U mnie się sprawdzają tylko farby z Garniera :)

      Usuń
  14. farba do włosów jest droga ale efekt dała świetny, nie spodziewałam się tak ładnego i naturalnego rozjaśnienia. w sensie, że kolor wygląda naturalnie

    OdpowiedzUsuń
  15. mnie się efekt bardzo podoba, co ja bym dała, żeby mieć takie piękne włosy!! ale tego na opakowaniu jak dla mnie w ogóle nie przypomina :P kiedyś farbowałam l'orealem na czerwono i tę czerwoną farbę oceniam na super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no kolor w sumie nie wyszedł taki zły :) a co do moich włosów, to tak ładnie wyszły na zdjęciach, bo normalnie to mam z nimi straszną udrękę hehe :D

      Usuń
  16. Używałam tej serii, gdy byłam ruda. Mango jest idealnym dla mnie kolorem , tym bardziej że bardzo długo się trzyma, nie spłukuje tak szybko jak inne farby. Co do blondu, raczej nie będę używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się kolor podobał jaki wyszedł, ale nie polubiłam jej, że mnie podrażniała przez amoniak :)

      Usuń
  17. A ja chcialabym zapytac od kiedy, te farby Garniera, ktore wymienilas, ze uzywalas wczesniej sa bez amoniaku? Pierwsze slysze, zeby sklad farby "brac na wech". Na zdjeciach pudelka od Loreala, w skladzie wymieniony jest amoniak. Jesli jestes uczulona, to powinnas sprawdzac przed zakupem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widocznie były jakieś delikatniejsze od tej, bo z innymi farbami jeszcze nie miałam takich sytuacji żeby mnie jakoś podrażniły. Dawno tych farb Garniera nie używałam, ale miałam wrażenie że nie zawierają amoniaku, jeśli się pomyliłam to sory mój błąd.

      Usuń
  18. Polecam te farby. Stosuję 4.15 głęboki kasztan. I ciesze się, że jest z amoniakiem. Włosy zaczęły łamać się po farbowaniu farbami bez amoniaku, Poniżej potwierdzenie tego co niestety bezwiednie przetestowałam na własnej głowie. Nie dajcie się skusić, ze jak coś nie śmierdzi to jest zdrowsze dla włosów.
    Amoniak jest gazem, co oznacz, że ma główną wadę- śmierdzi, ale ma to też zaletę, szybko wyparowuje nie pozostawiając po sobie śladu. Działa ok 20-40 minut po czym znika.Monoetyloamina z kolei to płyn. Głównym zagrożeniem jest jej nie prawidłowe wypłukanie po koloryzacji. Trzeba bardzo dokładnie umyć głowę dwukrotnie. MEA nie posiada samoistnej zdolności do znikania. Pozostając więc wewnątrz włosa do 24 dni, drąży go od środka. Stąd potem efekt rozpulchnionych, potocznie określanych, jako spalone włosy.Dodatkowo potrzeba dużo większego stężenie MEA, aby uzyskać porównywalne do amoniaku efekty.
    http://www.palety-farb-do-wlosow.pl/porady/farby-bez-amoniaku-fakty-i-mity/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak słyszałam ostatnio o tym, ale nie zauważyłam, aby po farbach bez amoniaku łamały mi się włosy jak farbowałam odrosty :) Fajnie, że Ty jesteś z tych farb zadowolona, ale ja raczej już jej nie kupię :)

      Usuń
  19. Używałam tej farby, i pamiętam, że włosy miały ciepły odcień zamiast chłodnego po farbowaniu, za co bardzo się z nią nie polubiłam.
    Natomiast teraz dla odświeżania mojego blondu w ombre stosuję extreme platinum loreala i póki co jestem baaardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się właśnie wydaje, że ta farba daje ciepły odcień :) A tej drugiej farby nie znam, ale dobrze, że jesteś z niej zadowolona :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :) Jeśli spodobało Ci się u mnie to dodaj mnie do obserwatorów :)
Komentarze chamskie i wulgarne będą usuwane.