wtorek, 8 kwietnia 2014

Picie dużej ilości wody może szkodzić!

Wszędzie słyszymy, żebyśmy pili dużo czystej wody, bo to samo zdrowie. Jednak czy to do końca prawda?



Tak na prawdę nie ma żadnych naukowych dowodów na to, że picie dużej ilości wody sprzyja naszemu zdrowiu. To co słyszymy w telewizji, żebyśmy jej pili dużo, to tylko chwyt marketingowy. 

Z piciem wody nie powinniśmy przesadzać, gdyż jej nadmiar może nam szkodzić, a nawet doprowadzić do śmierci! 

Jest to związane z zaburzeniem równowagi elektrolitów w organizmie. Gdy jest w nim za dużo wody, zaczyna ona, na zasadzie osmozy, przedostawać się do komórek, z których, dla zrównoważenia stężeń wydalany jest sód. Wypełniane wodą komórki pęcznieją. Prowadzi to do, między innymi, wzrostu ciśnienia w czaszce, a potem gdy jeszcze bardziej się one powiększą, do obrzęku mózgu, który doprowadzić może do utraty przytomności, zapadnięcia w śpiączkę i śmierci. Aby doprowadzić do śmierci, wystarczy już wypicie kilku litrów wody.

Ogólnie przyjęto, że powinniśmy pić od 1,5 do 2 litrów (około 8 szklanek) wody dziennie. Niektórzy lekarze twierdzą jednak, że to nonsens i powinniśmy pić wodę tylko wtedy, kiedy poczujemy pragnienie. 

Przez modę jaka w dzisiejszych czasach panuje, na zgubne działanie płynów szczególnie narażone są kobiety. Wiele kobiet chce być szczupła, więc się odchudzają, i zakodowano im już w głowach żeby zawsze mieć pod ręką butelkę wody i oczywiście dużo pić, aby się nie odwodnić. Podczas dużego wysiłku fizycznego zaleca się picie najwyżej 0,5 litra wody. 

Tak na prawdę wszystko w nadmiarze szkodzi, nawet woda, dlatego zachowajmy umiar w jej piciu, a wszystko powinno być w porządku :)

52 komentarze:

  1. Ja prawie w ogóle nie pije wody:D głownie herbatę i soki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja piję różne płyny, zależy do mam pod ręką hehe :D ale też przeważnie herbatę i sok :)

      Usuń
    2. herbatka, podobnie jak kawa odwadniają /:

      Usuń
  2. też słyszałam,że duża ilość wody szkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja powiem szczerze, że byłam w szoku jak się o tym dowiedziałam :P bo nie wiedziałam o tym :)

      Usuń
  3. Wszystko w nadmiarze szkodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to właśnie napisałam na końcu :)

      Usuń
  4. Chyba duże znaczenie ma pora roku oraz ilość ruchu;) Latem człowiek dużo więcej się poci, więc potrzebuje więcej wody;) podczas treningu wypiję ok 0,75l + inne napoje w ciągu dnia;) a tak to też nie szaleję z tą wodą:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że to ile się ruszamy ma znaczenie na to ile nasz organizm potrzebuje wody. Podobno przy większym wysiłku fizycznym wystarczy 0,5 litra wody :)

      Usuń
  5. ja pije więcej herbat, ale wodę również szczególnie z cytryną, ale dlatego, że lubie, a nie z "cudownych" właściwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście pijmy wodę :) też lubię sobie wypić czasami z cytryną, ale częściej piję czystą, tylko chodzi, że to wcale nie prawda, że musimy pić to 1,5-2 litry dziennie :)

      Usuń
  6. Czytałm artykuł na ten temat. Wodę piję stale, ale nigdy nie wypijałam tych zalecanych 2-1,5 l samej wody dziennie. Wręcz zle się czułam kiedy zdarzyło mi się wmusic w siebie tyle wody. Po prostu piję kiedy mam ochotę i jak się okazało słusznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i bardzo dobrze. Najlepiej nie wmuszać w siebie nie wiadomo ile, bo każdy ma inny organizm i inne potrzeby. Pijmy tyle ile potrzebujemy :)

      Usuń
  7. Ja się już kilka razy wykłócałam, że picie dużej ilości wody nie jest zdrowe, ale nikt mnie nie słuchał. Ludzie są zaślepieni poglądem, że trzeba pić jak najwięcej i są wstanie nawet twierdzić, że człowiek się odwodni jak pije tylko tyle ile czuje, że potrzeba. A przecież pierwszym objawem odwodnienia jest PRAGNIENIE. Zawsze byłam przeciwna wmuszaniu w siebie wody, nasz organizm wie co robi i gdy wody mu potrzeba to wysyła sygnał i zwyczajnie chce nam się pić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo wszędzie nam wciskają, że trzeba dużo pić, więc ludzie już sobie to zakodowali do głowy, że tak musi być. Ja w sumie nigdy jakoś nie przesadzałam z piciem. Piłam wtedy kiedy mi się chciało i tyle ile czułam, że muszę. Czasami nie ma się co z ludźmi wykłócać, najważniejsze, abyśmy my dobrze się czuły :)

      Usuń
  8. Ciekawy wpis, szczerze to pierwszy raz spotykam się z takim stwierdzeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do niedawna i ja o tym nie wiedziałam :)

      Usuń
  9. To mnie pociesza, bo ja nie piję zbyt dużo i zawsze miałam wyrzuty... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :D ważne żebyś zaspokajała potrzeby swojego organizmu :D

      Usuń
  10. Ja ogólnie mało piję heh ;) Ale też właśnie słyszałam, że zbyt dużo wody szkodzi, jak zresztą wszystko w nadmiarze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No to mnie zaszokowałaś, nigdy nie słyszałam że woda może zaszkodzić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też do niedawna o tym nie wiedziałam :)

      Usuń
  12. Czytając że : "nadmiar może zaszkodzić lub prowadzić do śmierci" strasznie zachciało mi się pić :P . Nie wiedziałam o tym ale jak to czytałam to wydało mi się to oczywiste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehee :D dobre :D
      Fajnie jak możemy się dowiedzieć czegoś nowego :)

      Usuń
  13. Dobrze to podsumowałaś - nadmiar wszystkiego może zaszkodzić :)

    Sama nie przepadam za wodą, więc piję głównie herbaty, kawy i soki. Co najwyżej wodę gazowaną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja akurat lubię wodę, ale piję w sumie wszystko oprócz kawy, bo nie lubię :)

      Usuń
  14. Ja piję dość dużo wody dziennie. Nie słyszałam wcześniej, że zbyt duże jej ilości mogą szkodzić. Nie piję jednak wody na siłę, tylko po prostu tyle, ile potrzebuję, więc chyba nie grozi mi jej przedawkowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jeśli tyle pijesz ile potrzebujesz no to raczej jej nie przedawkujesz :D hehe

      Usuń
  15. Ja nie piję bardzo dużo, więc na szczęście woda mi nie zaszkodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie głównie woda do picia, ale raczej nie spożywam jej w nadmiarze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak we wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam kiedyś, że nie powinno się doprowadzać organizmu do pragnienia i dopiero wypijania powiedzmy szklanki wody, bo gdy czujemy pragnienie organizm już w jakimś stopniu jest odwodniony...nie wiem ile w tym prawdy...
    ja uwielbiam wodę i piję jej najwięcej w porównaniu z innymi napojami, ale nie są to na pewno 2 litry dziennie...poza tym większość z nas zapomina, że woda to nie tylko woda z butelki i do tych 2 litrów dochodzą również inne płyny (na bazie wody) i inne produkty (zawierające wodę)...to tak samo jak wszędzie nas bombardują, że kilka gramów cukru dziennie, bodaj 2-3 łyżeczki i ani ociupinki więcej, no dobrze jedna herbata i limit na cukier wyczerpany, a co z jedzeniem, gdzie w jednym produkcie potrafi 3 razy w składzie pojawić się cukier?:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety jeśli chodzi o cukier to jest praktycznie w każdym produkcie. O cukrze też już kiedyś pisałam :)
      Jeśli chodzi o wodę, to nie uważam, żeby w sytuacji kiedy zachce mi się pić oznaczało to, że jestem odwodniona. Izabela fajnie to wyjaśniła kilka komentarzy wyżej :)

      Usuń
    2. "A przecież pierwszym objawem odwodnienia jest PRAGNIENIE." Ja dokładnie to samo napisałam:) nie wiem w sumie jak się do tego odnieść, po prostu tak czytałam...może coś w tym jest, a może nie:) Ja staram się pić w miarę regularnie, małe ilości, nie tylko gdy chce mi się pić...

      Usuń
    3. mnie w sumie bardziej chodziło o to zdanie "nasz organizm wie co robi i gdy wody mu potrzeba to wysyła sygnał i zwyczajnie chce nam się pić." I wydaje mi się, że to nie oznacza, że jesteśmy odwodnieni, no ale ja wielkim znawcą nie jestem, więc nie potrafię tego dokładnie wyjaśnić.
      Po prostu chodzi o to żeby z wodą nie przesadzać, bo to jest nie zdrowe no i żeby pić wodę kiedy poczujemy taką potrzebę, i nie zmuszać się na siłę, bo wtedy nasz organizm tak na prawdę jej nie potrzebuje :)

      Usuń
  19. Ja piję 2-3 l i myślę, że jest w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem 2-3 litry to zdecydowanie za dużo, no ale jak się czujesz dobrze i Twój organizm tyle potrzebuje to może...

      Usuń
  20. A ja lubię pić wodę i nie zwracam uwagi na ilość - jak mi się chce to piję :) Wszystko w nadmiarze szkodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i tak powinno być :) Powinniśmy pić wtedy kiedy nam się chce :)

      Usuń
  21. nie wiedziałam że picie wody może zaszkodzić, na szczęście nie pije jej w sporych ilościach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nawet o tym nie wiedziałam. :o Piję dużo wody, dobrze wiedzieć. :P

    OdpowiedzUsuń
  23. nie słyszałam o tym! tylko kojarzyło mi się, że niedobrze dużo pić ze względu na nerki ;-) ale ja nie piję za dużo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Trzeba pic z umiarem! Ważne jest też to, jakie mikroelementy i ile wapnia ma pita woda.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ważne by nie pić ani za mało, ani za dużo :)

    Obserwuję i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie :)
      Odwiedziłabym Cię, ale nie za bardzo wiem jaki adres Twojego bloga, bo gdy klikam na Twój profil tam nic się nie wyświetla.

      Usuń
  26. "Tak na prawdę" naprawdę powinnaś podać w przypisach źródło informacji skoro chcesz by twoja praca miała charakter naukowy. Tak prościej mówiąc- skąd wzięłaś te rewelacje ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuchaj możesz się z tym nie zgadzać. Opierałam się tylko na opiniach lekarzy i badaczy, którzy wypowiadają się w artykułach, różnych programach naukowych. To miał być post taki uświadamiający, że to nie do końca prawda, że musimy wmuszać w siebie codziennie nie wiadomo ile wody, bo to może zaszkodzić. Prace naukowe to ja na studiach mogę pisać, tutaj nie, bo to nie jest żadna praca naukowa. Moje zdanie jest takie, a ty możesz zrobić ze swoim i w swoim życiu co chcesz. Może pić ile Ci się podoba, bo nikt Ci tego nie zakaże...

      Usuń
    2. Po prostu brakuje informacji o * "opiniach lekarzy i badaczy, którzy wypowiadają się w artykułach, różnych programach naukowych" - to dość śmiałe stwierdzenie o szkodliwości wody powinno być poparte konkretnymi źródłami.
      Jeśli tego brakuje - swoją własną opinię popartą doświadczeniem wystarczy napisać w formie eseju. Nikt by się nie czepiał.

      Reszta wypowiedzi to zwykła pyskówka typu "daj mi spokój, takie jest moje widzimisię i rób co chcesz"
      Dziękuję, temat wyczerpany.

      Usuń
    3. Wiele rzeczy na ten temat można znaleźć w internecie. Ja nie jestem jakiś fachowcem, w tym temacie, bo nie robiłam takich badań. A to jak napisałam post, to tak po prostu piszę i tak mi jest wygodnie, przecież nikt nie będzie mi mówił jak mam pisać moje posty. Jeśli komuś to nie pasuje to trudno, przecież nie musi tu zaglądać. I to nie jest żadna pyskówka, bo odebrałam to tak jakbyś chciała mi przekazać "co ty za brednie wypisujesz dziewczyno" piszą tekst "skąd wzięłaś te rewelacje ?". Jak widać, dość wiele osób o tym wiedziało, więc to żadna nowość, i można gdzieś o tym przeczytać i się dowiedzieć więcej.

      Usuń
  27. Ja dziennie wypijam 0,5 litra płynów, więc wtłaczanie w siebie na przymus 2 litrów mogłoby rozwalić mi żołądek i wywołać opisywany w notce efekt. nasze organizmy nie są dostosowane do dużej ilości wody, kiedyś nie było takiego dostępu do niej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :) Jeśli spodobało Ci się u mnie to dodaj mnie do obserwatorów :)
Komentarze chamskie i wulgarne będą usuwane.